Czy warto ćwiczyć w ciąży? I co o tym myślą mamy – blogerki?

with 47 komentarzy

ćwiczenia-w-ciazy

 

Ćwiczenia w ciąży wzbudzają nadal wiele kontrowersji. Wciąż jeszcze znajdziemy lekarzy, którzy aktywność fizyczną w tym okresie będą stanowczo odradzać. Liczne badania naukowe dowodzą jednak, że ruch ma korzystny wpływ na przebieg ciąży, porodu, a także rozwój dziecka. Odpowiednio dobrana aktywność może pomóc zarówno w złagodzeniu pewnych niedogodności, zadbaniu o swoje ciało i przygotowanie się do porodu.

Dla wielu kobiet ciąża wydaje się być idealnym momentem na to aby zwolnić tempo i odpocząć. I o ile relaks i skupienie się na sobie w tym czasie jest bardzo dobrą decyzją, to całkowita rezygnacja z jakiejkolwiek aktywności i stawianie jedynie na bierny wypoczynek już taką nie jest i może niekorzystnie wpływać na przebieg ciąży. Wiele kobiet, zwłaszcza tych pracujących zawodowo, postanawia w czasie ciąży odpuścić sobie całkowicie, co często kończy się wielogodzinnym leżeniem na kanapie z pilotem od telewizora jako najlepszym przyjacielem, próbując walczyć, bezskutecznie, z ciążowymi dolegliwościami i z trudem akceptując zmieniające się ciało. Jeśli więc jesteś w ciąży i Twój brak aktywności fizycznej zaczyna Ci powoli uwierać, to czytaj dalej.

 

Po co ćwiczyć w ciąży?

Ciało w ciąży zmienia się. Zmienia się postawa kobiety, a co za tym idzie pojawiają się dolegliwości, które często utrudniają codzienne funkcjonowanie. Rosnący brzuch powoduje, że środek ciężkości przesuwa się do przodu, w konsekwencji czego tułów odchyla się do tyłu. Zwiększa się wygięcie kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, a zaraz za tym idą zmiany w pozostałych częściach kręgosłupa, oraz nadmierne napięcie mięśni grzbietu i pośladków. Powiększająca się masa ciała powoduje obciążenie stawów kończyn i kręgosłupa. Zmiany te często prowadzą do pojawienia się bólu, na który JEDYNYM lekarstwem jest ruch. Przemianom ulegają też inne układy ciała, z którymi wiążą się różne dolegliwości, jak np. ze strony układu pokarmowego czy krążenia, które również może złagodzić aktywność fizyczna.

Zalety aktywności fizycznej w ciąży:

  • zmniejszenie lub wyeliminowanie bólu kręgosłupa,
  • wzmocnienie mięśni,
  • przygotowanie do wysiłku jakim jest poród (porównuje się go do wysiłku jaki jest potrzebny do przebiegnięcia maratonu, ok 42 kilometrów!),
  • szybsze rozwieranie szyjki macicy i krótszy czas porodu,
  • mniej bolesne skurcze parte,
  • ochrona mięśni dna miednicy,
  • poprawa wydolności krążeniowej i oddechowej,
  • zapobieganie i eliminowanie obrzęków kończyn,
  • lepsze dotlenienie i odżywienie dziecka,
  • więcej punktów w skali Apgar (już połowa aktywności sprzed ciąży wpływa na adaptację dziecka po porodzie)
  • dzieci mam aktywnych fizycznie są spokojniejsze i rzadziej miewają kolki,
  • nauka oddychania przeponowego, potrzebnego do porodu,
  • poprawa samopoczucia,
  • kontrola masy ciała,
  • szybszy powrót do formy i masy ciała po porodzie,
  • zmniejszenie rozstępów skóry,
  • większa świadomość i kontrola ciała.

Jak widać korzyści z prowadzenia aktywnego tryby życia w ciąży jest wiele. Możliwości jej podejmowania jeszcze więcej i jestem pewna, że każda z nas może znaleźć coś dla siebie.

 

Jak ćwiczyć?

Dobrze, zdecydowałaś się więc na dodanie odrobiny ruchu do swojej codzienności. Od czego powinnaś zacząć? Wszystko zależy tu od tego jak wyglądała Twoja aktywność przed ciążą i od Twojego samopoczucia. Pamiętaj, aby zawsze skonsultować się ze swoim lekarzem i upewnić się, że nie ma żadnych przeciwwskazań do treningu.  

W wielu klubach fitness czy siłowniach można znaleźć zajęcia specjalnie dostosowane dla kobiet w ciąży. Ich zaletą jest to, że skupiają się na zmianach jakie zachodzą w ciele kobiety, pomagają przygotować się do porodu.

Do zalecanych aktywności należą:

  • joga i pilates (wpływają na budowanie świadomości ciała, rozciągaanie i rozluźnienie, są połączeniem ćwiczeń wzmacniających, rozluźniających i oddechowych, angażują mięśnie dna miednicy)
  • spacery i nordic walking (poprawiają wydolność organizmu, wpływają korzystnie na układ krążenia),
  • pływanie stylem klasycznym lub grzbietowym i aquaaerobic (zwiększają wydolność organizmu, pozwalają na łatwiejsze wykonywanie ćwiczeń, dzięki odciążeniu w wodzie)
  • zajęcia dla kobiet w ciąży,
  • bieganie (TYLKO jeśli biegałaś przed zajściem w ciążę, do 3km ze średnią intensywnością, tak abyś mogła spokojnie rozmawiać podczas biegu)
  • siłownia (również TYLKO jeśli byłaś bardzo aktywna przed ciążą. Ćwiczymy z małym obciążeniem, bezpiecznie jest do 0,5 kg, z częstymi przerwami i najlepiej pod okiem fizjoterapeuty lub trenera)

 

Jednak nie każda z nas ma możliwość i chęć, aby w takich zajęciach brać udział. Jeśli czujesz się na siłach możesz ćwiczyć sama w domu. Idealnym połączeniem byłby udział w zorganizowanych zajęciach 2-3 razy w tygodniu, a w pozostałe dni ćwiczenia w domu.

Jeśli nigdy wcześniej nie ćwiczyłaś, twój tryb życia był raczej siedzący, a jedyny akcent ruchowy w Twoim dniu to było wyjście po bułki do sklepu, nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Odczekaj do zakończenia I trymestru, czyli ok 13 tygodnia ciąży. Zacznij od 15 min gimnastyki 3 razy w tygodniu. W miarę poprawy wydolności organizmu czas można wydłużać do 30-45min 3-5 razy w tygodniu.

Jeśli przed ciążą regularnie ćwiczyłaś, i ciąża przebiega prawidłowo spokojnie możesz kontynuować te same treningi już od samego początku, z wykluczeniem ćwiczeń, które są niewskazane (o tym za chwilę). Ćwicz ok. 45-60 min 3-5 razy w tygodniu.

Pamiętaj, aby w swoim treningu uwzględnić ok. 10 min rozgrzewki przed ćwiczeniami i 10-15 min rozluźnienia i relaksacji.

Podczas ciąży jedne mięśnie ulegają nadmiernemu napięciu a inne rozluźnieniu. Kluczem jest tu odpowiednie zastosowanie ćwiczeń, tak aby wpływać korzystnie na swoje ciało.

Gimnastyka w czasie ciąży powinna zawierać:

  • trening mięśni dna miednicy (skupiamy się tutaj nie tylko na wzmacnianiu, ale przede wszystkim na nauce świadomego rozluźniania tych mięśni – czas rozluźnienia po napięciu powinien być 2 razy dłuższy niż podczas standardowych ćwiczeń dna miednicy)
  • ćwiczenia korygujące postawę,
  • wzmacnianie mięśni rąk i nóg,
  • ćwiczenia przeciwzakrzepowe i przeciwobrzękowe,
  • ćwiczenia oddechowe, nauka oddychania torem przeponowym,
  • wzmacnianie mięśni głębokich brzucha (NIE ĆWICZYMY mięśnia prostego!)
  • ćwiczenia stabilizacyjne,
  • dużo ćwiczeń rozluźniających, relaksujących,
  • przygotowanie ciała do porodu, nauka przyjmowania pozycji wertykalnych.

 

Niektóre kobiet, które były bardzo aktywne przed ciąża boją się, że w jej trakcie stracą formę i ciężko będzie im do niej wrócić po porodzie. Nie rezygnują z wcześniejszych aktywności, a wręcz próbują coraz to nowszych, niestety nie zawsze korzystnych. W czasie ciąży, ze względu na bezpieczeństwo dziecka, ale i twoje, warto odpuścić sobie aktywności takie jak:

  • sporty ekstremalne,
  • szybka jazda na rowerze (bezpieczniejsza będzie jazda na rowerze stacjonarnym),
  • gry zespołowe
  • surffing,
  • jazda na nartach,
  • hokej,
  • nurkowanie,
  • jazda konna (niekorzystnie działające wstrząsy oraz duże ryzyko upadku),
  • tenis i ćwiczenia na stepie (nagła zmiana kierunku i może prowadzić do zwichnięć lub skręceń stawów)
  • ćwiczenia z dużym obciążeniem,
  • deski i podpory (nadmiernie generowane ciśnienie śródbrzuszne),
  • ćwiczenia izometryczne, zwłaszcza kończyn dolnych (utrudniają przepływ krwi),
  • wszystkie ćwiczenia wymagające gwałtownych skrętów tułowia i miednicy i podskoków oraz ćwiczenia równoważne, grożące upadkiem.

 

poradnik ćwiczenia po porodzie

 

Na co uważać?

Pomimo, że ciąża to nie choroba i nie należy bać się podejmowania aktywności w czasie jej trwania, to zdarzają się sytuacje, które ćwiczenia w ciąży wykluczają, bądź znacznie ograniczają. Do bezwzględnych przeciwwskazań należą:

  • ciąża zagrożona,
  • niewyrównana cukrzyca typu 1,
  • nadciśnienie wywołane ciążą,
  • skracanie się szyjki macicy we wczesnych tygodniach ciąży,
  • duża niedokrwistość (anemia),
  • zatrucie ciążowe,
  • wielowodzie, małowodzie,
  • gorączka,
  • choroby serca, sercowo-naczyniowe,
  • choroby płodu,
  • pęknięcie błon płodowych,
  • nawracające krwawienia z dróg rodnych,
  • problem z przyrostem wagi dziecka
  • skurcze.

 

Istnieją też przeciwwskazania względne, przy których, o podjęciu ćwiczeń decyduje lekarz. Są to:

  • wcześniejsze poronienia samoistne,
  • wcześniejsze porody przedwczesne (zależy to od przyczyny oraz od przebiegu obecnej ciąży)
  • ciążą mnoga (najbezpieczniej ćwiczenia wykonywać tylko w II trymestrze).

 

Podczas ćwiczeń, powinnaś bacznie obserwować swój organizm i reagować na wszystkie niekorzystne objawy. Gdy poczujesz nasilające się zmęczenie, osłabienie, duszności, zawroty głowy czy ból w dole brzucha natychmiast przerwij ćwiczenia.

Jeśli chodzisz na zajęcia w klubie fitness, zwracaj uwagę, aby były one prowadzone w chłodnym pomieszczeniu, ponieważ wzrost temperatury ciała i przegrzanie może zagrażać dziecku. Jest to ważne zwłaszcza w I trymestrze ciąży, kiedy mechanizm termoregulacji pomiędzy matką a dzieckiem nie jest uregulowany. Pamiętaj też o odpowiednim nawodnieniu i piciu wody w trakcie ćwiczeń. Unikaj wysiłku na zewnątrz przy wysokiej temperaturze powietrza.

Nie wykonuj ćwiczeń, które wymagają długotrwałego unoszenia rąk nad głowę, zwłaszcza z oporem lub dodatkowym obciążeniem.

Ćwiczenia w leżeniu na plecach rób maksymalnie do 10 min (zwłaszcza w III trymestrze) i obserwuj czy nie pojawiają się takie objawy jak zawroty głowy, nudności, zimne poty, trudności z oddychaniem czy nagłe, gwałtowne ruchy dziecka. W takim przypadku natychmiast obróć się na lewy bok i zakończ ćwiczenia.

Po zakończonym treningu wstawaj powoli, z leżenia tyłem przewracając się najpierw na bok.

Cały czas kontroluj intensywność wysiłku – powinnaś móc swobodnie rozmawiać podczas ćwiczeń.

 

Co sądzą mamy – blogerki?

No dobra, żeby nie zanudzać Was suchymi faktami, zapytałam mamy-blogerki co sądzą na temat aktywności w czasie ciąży, czy same były aktywne i jak to wpłynęło na ich ciąże i poród. Zobaczcie same, co mają do powiedzenia 🙂 

 

00

Przed ciążą byłam bardzo wysportowana, bo wtedy ćwiczyłam 4-5 razy w tygodniu. Nie miałam jakichś szalonych celów sportowych, ale forma była świetna. Podczas pierwszej ciąży ćwiczyłam regularnie jogę i uważam, że właśnie dzięki temu urodziłam moją Hanę błyskawicznie, bo w niecałe 2 godziny. Porody w mojej rodzinie są raczej trudnym tematem, moja mama nie chciała nawet mnie straszyć. A tu joga sprawiła, że moje ciało dosłownie „wydychało” dziecko.  Wybrałam jogę dlatego, że czułam się w ciąży jak święta 🙂 i stwierdziłam, ze trzeba postawić na coś bardziej dostojnego. Miałam takie poczucie właśnie, że ten dzidziuś w środku potrzebuje relaksu, spokojnego ruchu. Wcześniej byłam nastawiona na fitness, a tu mi to jakoś nie pasowało. Trafiłam do bardzo fajnej Pani która do jogi dodawała dużo tematów związanych z relaksacją, samoświadomością, kontaktem z ciałem – magiczny to był czas dla mnie!Przy drugiej ciąży nie chodziłam na te zajęcia, troszkę gorzej się czułam, miałam dużo stresów i jedyne, co robiłam to spacery – prawie codziennie. Cóż, cesarka. Z różnych powodów pewnie, ale myślę sobie, że joga mogłaby mi pomóc w przyjściu do siebie szybciej niż to się stało.”

Edyta Zając, psycholog i trener, mama Hany i Maksymiliana, prowadzi blog www.edytazajac.pl

 

justyna-markowskaPrzed ciążą byłam bardzo aktywna i nie wyobrażałam sobie, że w trakcie tych najbliższych dziewięciu miesięcy miałoby to ulec zmianie. Choć wiedziałam, że dotychczasowe treningi odpadają. Przed ciążą trenowałam dwa razy w tygodniu pole dance na poziomie bardzo zaawansowanym, dodatkowo wykonywałam treningi w domu z ciężarem własnego ciała: pompki, podciąganie, przysiady.Ciężkie, siłowe treningi w ciąży odpadają, więc zmieniłam je na lżejsze, siłowo-wytrzmałościowe. Trzy razy w tygodniu robiłam zestaw dwunastu prostych ćwiczeń, który można zobaczyć na filmie poniżej. Ćwiczenie dostosowywałam do mojego aktualnego stanu. Wiadomo, im większym brzuch tym trudniej niektóre rzeczy było wykonać. Dodatkowo zaczęłam też chodzić na basen (raz w tygodniu), mimo że wcześniej bardzo nie lubiłam pływania. Można powiedzieć, że w ciąży odkryłam uroki pluskania się w wodzie 🙂 Raz, dwa razy w tygodniu chodziłam też na około godzinne spacery. Parę razy zdarzyło mi się jeździć na rowerze, gdy brzuszek był jeszcze mały, ale to bardziej dla przyjemności niż jako trening.Gdybym nie odczuwała pozytywnego wpływu ćwiczeń, to pewnie bym nie ćwiczyła 🙂 Przede wszystkim po ćwiczeniach zawsze miałam lepszy humor. A poza tym przed ciążą często bolał mnie kręgosłup – głównie ze względu na przeciążenia związane z pole dance. W ciąży w ogóle nie miałam z nim problemów. Do końca ciąży nie miałam żadnych problemów ze schylaniem się, podnoszeniem czegokolwiek czy wstawaniem.Niestety, nie dane mi było sprawdzić, czy moje ciało jest przygotowane do porodu, ponieważ ze względu na położenie miednicowe mojego Synka musiałam mieć wykonane cesarskie cięcie. Choć z drugiej strony może to, że bardzo szybko po znieczuleniu wróciło mi czucie w nogach, po ośmiu godzinach wstałam i zaczęłam się prawie normalnie poruszać, to zasługa treningu w ciąży. No i jest jeszcze jeden plus: w tydzień po porodzie ważyłam tyle, ile przed ciążą.I jeszcze ważna sprawa. Na początku ciąży nie czułam się najlepiej: byłam ciągle zmęczona i miałam młodości. Na dodatek dopadło mnie jakieś przeziębienie. Wtedy totalnie odpuściłam treningi. Moje ciało chciało się zregenerować. Do niczego się nie zmuszałam. Ale gdy tylko poczułam się troszkę lepiej, natychmiast wskoczyłam w dres 

Justyna Markowska, dietetyk i psychodietetyk. Pomaga kobietom pozbyć się jedzenia pod wpływem emocji, nawet jeśli to wydaje im się niemożliwe. Prowadzi blog Fabryka Zdrowia. 25 sierpnia 2016 roku o godz. 11.20 na świat przyszedł jej Synek – Korneliusz.
Chcesz zobaczyć jakie treningi wykonywała Justyna? Zajrzyj tutaj i tutaj.

 

 

anna-lewandowska“Zawsze byłam bardzo aktywną osobą. Przed ciążą regularnie chodziłam na zumbę, aerobik, biegałam, chodziłam również na siłownię. Kiedy okazało się, że jestem w ciąży, postanowiłam nadal być aktywną- oczywiście byłam pod kontrolą lekarza i każdą moją aktywność fizyczną z nim konsultowałam. Gdyby tylko pojawiły się jakieś niepokojące sygnały, od razu zrezygnowałabym z ćwiczeń dla dobra dziecka. W ciąży regularnie chodziłam na jogę dla ciężarnych oraz na aerobik w wodzie. Kupiłam kijki do nordic walking i dużo chodziłam. W domu wykonywałam zestaw ćwiczeń, które wzmacniały plecy i miednicę- miałam płytę z takimi specjalnymi ćwiczeniami dla ciężarnych. Ciążę znosiłam doskonale; mogłam przenosić góry, tyle miałam energii Czułam się lekko i sprawnie, mimo że sporo przytyłam, bo aż 17kg. Wszystkie wyniki badań miałam idealne. Sam poród przebiegł wzorowo- 2 godziny, bez wielkiego bólu, bez znieczulenia, bez lekarza, przy pomocy tylko jednej zaufanej położnej. Myślę, że ćwiczenia w czasie ciąży i fakt, że wcześniej zdrowo się odżywiałam i byłam aktywna, bardzo pomogły mi w łatwym porodzie. Niestety druga ciąża była ciążą zagrożoną i musiałam leżeć, co też odbiło się na porodzie- był trudny, długi i z komplikacjami. Tak więc jestem zdania, że aktywność fizyczna w ciąży to samo dobro dla mamy i dziecka.

Anna Lewandowska, 33 lata, mama dwóch dziewczynek (9 lat i 1,5 roku),  copywriterka, autorka bloga codziennik-kobiety.blogspot.com 

 

anna-szloserPrzed ciążą tańczyłam około 4 godziny tygodniowo plus kilka godzin prób przed występami. Dodatkowo dużo spacerowałam.   W czasie ciąży od 2 trymestru chodziłam 2 razy w tygodniu na fitness dla kobiet w ciąży. Czułam się bardzo dobrze, nic mnie nie bolało, codziennie co najmniej pół godziny spacerowałam. Miałam cesarskie cięcie, ale kilka godzin po nim sama wstałam i chodziłam praktycznie wyprostowana, po następnych kilku godzinach byłam już na sali z synkiem u boku i sama się nim opiekowałam. Może to geny, może te ćwiczenia, ale ciąża i poród minęły bez przeszkód i jakiegoś większego bólu po cięciu.

Anna Szloser, spedytor międzynarodowy, obecnie na urlopie wychowawczym, mama 10 miesięcznego synka

 

„Jestem biegaczką. Ciąża przerwała mi przygotowania do maratonu. Była planowana, ale nie sądziłam, aga-antosiewicz że od razu się uda, więc kontynuowałam treningi. Byłam bardzo aktywną osobą – biegałam regularnie, do pracy jeździłam na rowerze, odwiedzałam siłownię i basen, do tego regularne ćwiczenia wzmacniające całe ciało w domu, na macie. Pod opiekę lekarza trafiłam praktycznie od samego początku ciąży, więc wszystko przebiegało bardzo bezpiecznie. Zmniejszyłam znacznie aktywność fizyczną – ćwiczenia do tętna 140, zajęcia dla kobiet w ciąży, basen, spacery. Niestety pod koniec trzeciego miesiąca zaczęły się problemy z utrzymaniem ciąży. Sytuację udało się opanować, ale w piątym miesiącu ciąży nadmiernie rozchodzące się spojenie łonowe znów znacznie ograniczyło moją aktywność. Z tego powodu ciąża zakończyła się cesarskim cięciem, po którym powrót do pełnej sprawności był nieco utrudniony. Po ciąży chodziłam na basen i siłownię, gdzie trener ułożył mi trening nieangażujący rozciętego brzucha. Maszerowałam z dzieckiem codziennie minimum dwie godziny, niezależnie od pogody. Do treningów biegowych, też z wózkiem, i jazdy na rowerze wróciłam po czterech miesiącach od cięcia. Początkowo było ciężko, ale szybko wróciłam do formy. Mięśnie regularnie poddawane ćwiczeniom zdecydowanie szybciej wracają do swojej normalnej aktywności. Planowałam być bardzo aktywna całą ciążę, ponieważ ćwiczenia pomagają w przebiegu ciąży i porodzie. Czasem jednak zdarza się tak, że ciąża się komplikuje i niestety nie można. Po swoim doświadczeniu wiem, że aktywność przed ciążą bardzo dużo daje. Zatem zawsze polecam zaczynać starania o dziecko od starania o poprawę swojego życia – zachęcam do sportu, zdrowego odżywiania, dbania o siebie, dla siebie i dla tego małego, który w tym ciele zacznie swoje życie.”

Aga Antosiewicz, zawodowo redaktorka, prywatnie biegaczka, autorka bloga Ściana, organizatorka Niedzielnych poranków biegowych dla kobiet, dziewczyn, mam w ramach Klubu Mam MamaTon, mama 2,5 letniego Adasia.

 

dziubdziak„Zawsze lubiłam ruch. Tenis, snowboard, jazdę na łyżwach. Bezpośrednio (około rok) przed zajściem w ciążę ćwiczyłam pilates – tak dla zdrowia, samej siebie. Najczęściej w domu. Z wykształcenia jestem promotorem zdrowia, więc cały czas aktywność fizyczna była u mnie wysokim priorytetem. Kiedy zaszłam w ciążę zdecydowałam się na zajęcia w klubie fitness. Byłam zdziwiona, ile mam chodzi na takie zajęcia! Deszcz, śnieg, pełna sala była zawsze😊 Do tego można było pogadać, o wyprawkach, terminach porodów, szpitalach, powymieniać się doświadczeniami. Zawsze po takim treningu potrafiłam jeszcze wysprzątać pół mieszkania albo ugotować jakiś wymyślny obiad. Jestem przekonana, że to dzięki ćwiczeniom i tym, że byłam aktywna do dnia porodu, czułam się dobrze całą ciążę i poród też nie był taki straszny, jak go sobie wyobrażałam. Spadek formy miałam po porodzie – nieprzespane noce, karmienie piersią, nowa rzeczywistość – na pewien czas zapomniałam o treningach, ale kiedy w końcu znalazłam siły – znów dostałam nowej energii. Teraz jestem mamą Dziubdziaka – od porodu minęło 16 miesięcy i zachęcam mamy do ćwiczeń po porodzie – zostałam instruktorką BuggyGym. Nie wyobrażam sobie, żebym w drugiej ciąży nie znalazła czasu na ćwiczenia – gdyby tak było na pewno bardziej bałabym się swojej kondycji fizycznej podczas ciąży i porodu. Dodatkowo przez całą ciążę ćwiczyłam mięśnie dna miednicy i na pewno to też miało pozytywne przełożenie na przebieg porodu.”

Dagmara Stolarczyk, aktualnie prowadzi bloga Dziubdziak, w którym pokazuje jak łączyć zdrowy styl życia z byciem rodzicem. O organizacji czasu z maluchem, zabawach i dbaniu o siebie. Jest też instruktorką Buggygym i Doradcą Noszenia w chustach i nosidłach miękkich ClauWi.

 

Jak widzicie, wszystkie dziewczyny wybrały aktywny tryb życia w czasie ciąży i odniosły z tego wiele korzyści, z których najważniejszym wydaje się łatwiejszy poród oraz szybki powrót do formy po porodzie. Jeśli to nie zachęci Was do regularnego ruchu i ćwiczeń, to już sama nie wiem co może to zrobić 😉

Pamiętajcie, że podejmując się ćwiczeń w ciąży macie mnóstwo możliwości. Nie musicie ograniczać się do jednego rodzaju aktywności. Próbujcie, testujcie co sprawdza się w Waszym przypadku, po jakich zajęciach czujecie się lepiej. Warto w tym czasie wypróbować takie rodzaje aktywności, których normalnie byście się nie podjęły, zwłaszcza te z Was, które intensywnie trenowały przed ciążą i dla których taka joga czy ćwiczenia mięśni dna miednicy to straszna nuda. Spróbujcie, a może i Wy, tak jak Edyta, poczujecie się jak święte 🙂

 

A ty? Starałaś się być aktywna w ciąży, czy wybrałaś raczej kanapowy tryb życia? Podziel się swoimi doświadczeniami, i zachęć inne mamy do ćwiczeń. A może masz inne odczucia i dla Ciebie trening w ciąży był najgorszą karą? Opowiedz nam o tym.

 

 

poradnik ćwiczenia po porodzie