Bez bólu kręgosłupa za biurkiem? To możliwe!

with 74 komentarze

kręgosłup-za-biurkiem

 

Twoje ciało stworzone zostało po to, aby się ruszać. Ale czy dostaje ono od Ciebie to czego potrzebuje? Jestem pewna, że większość czasu spędzasz w pozycji siedzącej, która sama w sobie nie jest naturalną pozycją dla Twojego kręgosłupa, a Ty dowalasz sobie jeszcze siedząc w dziwacznych, wymuszonych pozycjach. Narzekasz później na obolałe plecy czy nadgarstki, opuchnięte stopy i łydki. A to jedynie nieprzyjemne objawy długotrwałego siedzenia, które może prowadzić do wielu poważniejszych schorzeń.

 

Co z Twoim ciałem robi ciągłe siedzenie?

  • siedząc obciążasz swój kręgosłup o 40%-90% bardziej niż podczas stania. Zależy to od pozycji w jakiej siedzisz, im jest ona gorsza, tym bardziej obciążasz swój kręgosłup,
  • ciągle przeciążanie w niewygodnej pozycji powoduje osłabienie jednych grup mięśniowych i wzmożone napięcie innych,
  • częste garbienie się ogranicza pojemność płuc, co może prowadzić do problemów z oddychaniem
  • powoduje obrzęki i uczucie “ciężkich” nóg, dlatego że zbyt długie unieruchomienie nóg w jednej pozycji utrudnia pracę pompy mięśniowej, a to z kolei zaburza przepływ krwi i jej zaleganie w tętnicach,
  • zespół cieśni nadgarstka, to od częstego pisania na klawiaturze i używania myszki. Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy Twoje nadgarstki są w nadmiernym zgięciu,
  • zaparcia i hemoroidy, powodowane przez osłabione mięśnie brzucha, co znacząco obniża perystaltykę jelit,
  • częste siedzenie i brak ogólnej aktywności ruchowej zwiększa także ryzyko poważnych chorób, jak cukrzyca typu 2., osteoporoza, czy nadciśnienie tętnicze.

 

Jak więc zadbać o kręgosłup podczas siedzenia?

Dopasuj odpowiednio krzesło i biurko

Po pierwsze i najważniejsze – nie siedź byle gdzie. Ja wiem, że miękka kanapa czy fotel bardzo kusi, aby to na nich wyłożyć swoje cztery litery. Jednak sama dobrze wiesz jak wygląda “pozbieranie się” po kilku godzinach takiej pracy w pozycji, w której jesteś wygięta w chińskie dwadzieścia osiem.

Zorganizuj sobie miejsce pracy, w którym będzie Ci wygodnie. Pamiętaj o odpowiednim dopasowaniu biurka do wzrostu, nie może ono być zbyt niskie bo będziesz się garbić, ani zbyt wysokie bo wtedy będziesz nadmiernie wyciągać głowę i ręce do góry. Blat powinien być na takiej wysokości, abyś mogła swobodnie oprzeć przedramiona (nie łokcie i nadgarstki, tylko przedramiona! – to ta część między łokciem i nadgarstkiem właśnie), zachowując przy tym proste plecy, co znacząco odciąży Twój kręgosłup.

Ważne jest również dobrze dobrane krzesło. Warto zainwestować w takie, które jest wyprofilowane w dolnej części kręgosłupa, ale jeśli nie masz takiej możliwości, świetnie sprawdzi się tutaj wałek lędźwiowy lub nawet zrolowany ręcznik. Wysokość oraz głębokość krzesła też nie mogą być przypadkowe. Odpowiednie dopasowanie pozwoli Ci na zachowanie kąta 90st (lub nawet większego) w kolanach oraz oparcie stóp na podłodze, a prawidłowa głębokość musi umożliwiać swobodne oparcie pleców.

 

Naucz się siedzieć prawidłowo

No dobra, masz już swoje idealne miejsce do pracy, jak więc w nim usiąść, żeby było dobrze?

  • usiądź na swoich guzach kulszowych, czyli kościach znajdujących się w Twoich pośladkach. Aby je zlokalizować, podłóż ręce pod pośladki i usiądź tak aby guzy kulszowe na nie naciskały. Powoduje to automatyczne ustawienie kręgosłupa w naturalnej pozycji. Ręce możesz, oczywiście, zabrać 😉
  • jeśli chcesz się oprzeć, zadbaj o podparcie odcinka lędźwiowego. Wykorzystaj do tego wałek lędźwiowy lub zrolowany ręcznik. Przysuń pośladki jak najbliżej oparcia, pod dolny odcinek kręgosłupa podłóż wałek i dopiero wtedy się oprzyj. Łopatki i górna część pleców powinny przylegać do oparcia,
  • trzymaj łokcie blisko ciała. Pracując przed komputerem, często trzymamy łokcie szeroko rozstawione na biurku. W tym położeniu ramiona są w nadmiernej rotacji wewnętrznej, a długie utrzymywanie takiej pozycji może powodować problemy z barkami. Przybliż łokcie do tułowia i dopiero wtedy oprzyj przedramiona o blat
  • stopy ustaw na podłodze całą ich powierzchnią,
  • w zgięciu kolan oraz łokci staraj się utrzymywać kąt prosty lub lekko rozwarty,
  • komputer ustaw w odległości ok 40 cm od twarzy i na takiej wysokości, aby górna krawędź monitora znajdowała się lekko poniżej linii wzroku. Unikniesz bólu szyi z powodu ciągłego unoszenia głowy do góry.

Tak właśnie to powinno wyglądać. Naucz się więc tej prawidłowej pozycji i…

 

Zmieniaj ją jak najczęściej.

Nie ma idealnej pozycji siedzącej. Możesz mieć super wygodne krzesło, świetnie dopasowane biurko i setki gadżetów, które mają Ci to siedzenie ułatwić, ale nie zmienia to faktu, że cały czas siedzisz. A Twoje ciało siedzenia, niestety nie lubi. Ono chce się ruszać!

Częsta zmiana pozycji podczas siedzenia jest ważna z jeszcze jednego powodu. Jestem pewna, że zmęczona ciągłym bólem pleców, nie raz mówiłaś już sobie, że od dziś będziesz za biurkiem siedzieć prosto. Usiadłaś więc jak należy i zadowolona z siebie zabrałaś się do pracy. Może nawet spróbowałaś siedzenia na dużej piłce. Ile w takiej pozycji wytrzymałaś zanim nie wróciłaś do dawnego nawyku? 20, 30 minut? Jestem pewna , że nie dłużej. Ponieważ siedząc z tak wyprostowanymi plecami NIE DA SIĘ wytrzymać więcej niż 30 minut.

Spowodowane jest to tym, że podczas siedzenia bez żadnego podparcia pleców, mięsień prostownik grzbietu jest w ciągłym napięciu, co powoduje słabe zaopatrzenie w krew tego mięśnia, a to objawia się jego zmęczeniem i bólem właśnie. Częsta zmiana pozycji sprawia, że obciążane są różne części Twoich pleców, różne mięśnie.  Zapobiega to nadmiernemu przeciążaniu jednego z nich, a dodatkowo wspomaga ich pracę dzięki częstemu napinaniu i rozluźnianiu.

Zmieniaj więc pozycję jak najczęściej, spróbuj innego ustawienia nóg, wykorzystaj te poduszki, piłki czy wałki, które trzymasz nieużywane gdzieś pod biurkiem, oprzyj się, wstawaj od biurka tak często, jak to możliwe. Nie znaczy to, że możesz siedzieć byle jak, z głową w monitorze, czy pośladkami zwisającymi gdzieś z brzegu krzesła. Staraj się siedzieć prawidłowo, ale różnorodnie.

 

Wykorzystaj dostępne gadżety

Na rynku dostępnych jest wiele “wspomagaczy” prawidłowego siedzenia. W miarę możliwości, korzystaj z nich. Możesz zaopatrzyć się we wspomniany już wałek lędźwiowy, lub odpowiednio wyprofilowane krzesło, najlepiej takie z regulacją kąta nachylenia. Przydatna może być też duża piłka gimnastyczna lub poduszka sensoryczna, dzięki którym aktywujesz swoje mięśnie głębokie podczas siedzenia.

Pamiętaj, że nie musisz inwestować we wszystkie te przyrządy. Wystarczy jeden lub dwa, aby móc urozmaicać pozycje podczas pracy za biurkiem.

 

Ruszaj się

Jeśli pracujesz w biurze po każdej godzinie pracy przysługuje Ci 5 minut przerwy. Co zwykle wtedy robisz? Scrollujesz Facebooka, albo oglądasz śmieszne kotki na You Tubie? Przestań to robić i rusz się! Wykorzystaj te 5 min na to żeby wstać od biurka, przejść się kawałek, rozciągnąć spięte mięśnie. Twój kręgosłup z pewnością Ci podziękuje. Gdy nie masz możliwości, aby podczas przerwy wstać od biurka, zawsze możesz wykonać kilka ćwiczeń siedząc na krześle. A jeśli pracujesz w domu, możesz robić przerwy nawet co 30 minut. Bo kto Ci zabroni?

Wzmacniaj swój core

Core, czyli mięśnie głębokie twojego ciała, których odpowiednie napięcie stabilizuje kręgosłup i pozwala na łatwiejsze zachowanie jego naturalnego ustawienia. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, zapisując się w formularzu powyżej lub tutaj otrzymasz PDF z ćwiczeniami dla początkujących.

Nie pomijaj także  w swoim treningu ćwiczeń wzmacniających mięśnie pleców. Często skupiamy się głównie na mięśniach brzucha, a to właśnie silne mięśnie przykręgosłupowe umożliwią Ci zachowanie ładnej, wyprostowanej sylwetki.

Czy wiesz, że na każde ćwiczenie wzmacniające mięśnie brzucha powinnaś wykonać jedno ćwiczenie angażujące mięśnie pleców? To ważne ze względu na zachowanie równowagi mięśniowej i kształtowanie sylwetki. Silne mięśnie brzucha przy jednocześnie osłabionych mięśniach przykręgosłupowych będą powodowały stopniowe pochylanie się ciała do przodu – garbienie się. A tego chyba byś nie chciała?

 

Widzisz więc, że możliwości zadbania o swój kręgosłup jest wiele. Nie szukaj wymówek tylko zacznij działać już teraz, a efekty odczujesz bardzo szybko!

 

Teraz Twoja kolej. Przyznaj się w jakiej pozycji czytałaś ten artykuł? 😉 Jakie inne grzeszki podczas pracy za biurkiem masz na sumieniu?

 

  • Cały czas pracuje nad aktywnym siedzeniem, czyli mini gimnastyka co jakiś czas z poziomu krzesła. O zestawie takich ćwiczeń usłyszałam kiedyś na blogu „poczuj się lepiej”. Biorę też do serca Twoją lekcję nauki prawidłowego siedzenia 🙂

    • Super, najlepiej znaleźć coś co sprawia przyjemność i daje korzyści równocześnie 😉

  • Szkoda, że nie trafiłam na tego posta kilka miesięcy temu… Od dłuższego czasu zajmuję się bardziej intensywnie blogowaniem i o ile przynosi to korzyści biznesowe, to ciągle siedzenie przy biurku poskutkowało rozmaitymi problemami zdrowotnymi.

    Do Twojej notki dodałabym jeszcze lipoatrofię, której można się nabawić właśnie od pracy siedzącej i ucisku na pewne partie ciała. Mi się właśnie to zdarzyło i mam dwie „dziury” w udach :/ Teraz staram się pracować na stojąco i nosić luźne ubrania żeby moje nogi jak najszybciej doszły do siebie.

    Jeśli nie jesteś zaznajomiona z pojęciem, wpisz w google „lipoatrofia półkolista” – jest to coś o czym naprawdę warto wiedzieć.

    • Niestety wszystko ma swoje plusy u minusy, dlatego warto zacząć dbać o siebie już od samego początku

    • Właśnie! Blogowanie to ciągłe przesiadywanie przed komputerem. Ciekawe jak wielka grupa blogerów w stosunku do reszty populacji ma problemy wynikające z długiego przebywania w pozycji siedzącej… Jeśli chodzi o złe siedzenie to chyba spełniałam do tej pory większość kryteriów…

      • Chyba większość z nas ma z tym problemy. Postęp technologiczny niestety nie zachęca do ruchu, ale nigdy nie jest za późno, żeby nad sobą popracować 😉

  • Najważniejsze są w moim odczuciu regularne ćwiczenia. Jak ciało nabierze prawidłowych nawyków ruchowych to samo się zaczyna pilnować…

    • Masz rację, tylko wyrobienie tych prawidłowych nawyków to ta najtrudniejsza część

  • Świetne rady. Dla mnie najgorsze to siedzenie przy komputerze na kanapie. Będę musiała wygospodarować miejsce na porządne biurko.

  • Jak dobrze, że trafiłam na Twój wpis. Kilka rzeczy wiedziałam, ale dowiedziałam się kilku nowych 🙂 A dużo siedzę przed komputerem – dziękuję!

  • Agnieszka Wojtas

    Bardzo przydatny wpis – sama mam problem z kręgosłupem, a ponieważ spędzam mnóstwo czasu przed komputerem, bądź przy nauce, twoje rady są dla mnie jak zbawienie, dziękuję! 🙂

  • Według mnie najważniejsze są przerwy i ćwiczenia w trakcie siedzenia 😉

    • Tak, to daje najlepsze efekty 🙂 ważne żeby ograniczać czas spędzany na siedząco do minimum

  • Urzekło mnie Twoje pytanie na końcu, bo oczywiście czytałam w pozycji gorszej niż chińskie dwadzieścia osiem ☺️

    • Pewnie większość z nas robi tak samo 😉 ja też nie jestem święta w tym temacie niestety 😀

  • Dziękuję za ten wpis! Bardzo dużo czasu spędzam siedząc przy biurku przed komputerem – to chyba zresztą dotyczy wszystkich blogerów 🙂 Ciekawa jestem, co powiesz na pozycję półleżącą, laptop na specjalnym stoliku. Czy to może być zdrowsza alternatywa względem siedzenia?

    • Niestety taka pozycja półleżąca też nie jest najkorzystniejsza. Kręgosłup jest tutaj w bardzo nienaturalnej pozycji, wygięty w kształt litery C, głowa wysuwa się do przodu. Takie ustawienie i tak przyjmujemy zbyt często, choćby już podczas korzystania ze telefonów. Stąd później bóle szyi, czy głowy. Jasne, że może być to jakaś alternatywa, ale nie przesadzałabym tutaj. Możesz spróbować leżenia na brzuchu, jeśli potrafisz w takiej pozycji pracować przy komputerze 😉

      • Rzeczywiście ostatnio dość często boli mnie głowa 🙁 może faktycznie spróbuję jakiejś innej pozycji, chociaż nie powiem, informacja, że moja ulubiona pozycja do pisania nie jest zbyt zdrowa nie napawa mnie optymizmem 🙂 no ale rozumiem, o kręgosłup trzeba dbać!
        Pozdrawiam i dziękuję za poradę!

        • Wiem co czujesz bo to też moja ulubiona pozycja 😉 polecam sie na przyszłość! A jeśli potrzebujesz małych wskazówek jak sobie radzić z takimi bólami i nie tylko to zapraszam do zapisu na newsletter 😉 Pozdrawiam

  • Jolanta Grzebinoga

    Bardzo przydatny wpis. Jestem nauczycielem, więc do pracy maszeruję sporo obładowana prowokując komentarze sąsiadów: „wyprowadza się Pani”? ( i tak codziennie). Przyznam, że większy ból odczuwam dopiero w nocy po całym dniu. Nie czuję, że zbyt dużo siedzę, jednak raczej aktywnie prowadzę zajęcia. Więc zwalam winę na zbyt duże ciężary. Jednak ból objawia się dopiero potem, nawet jest w stanie mnie obudzić 🙁

    • Warto byłoby przyjrzeć się skąd się biorą te bóle. Zwłaszcza jeśli pojawiają się tylko w nocy. Może wizyta u fizjoterapeuty? Dobrze byłoby ograniczyć tez dźwiganie do minimum i zaobserwować czy dolegliwości się wtedy zmniejszają. Jeśli ból pojawia się tylko w nocy polecam przyjrzeć się swojemu materacowi i poduszce, czasem nieodpowiednio dobrane mogą powodować lub nasilać problemy z kręgosłupem.

      • Jolanta Grzebinoga

        Dziękuję za wskazówki, chyba będę musiała się wreszcie wybrać do specjalisty 😉 I faktycznie, zaczęłam zmniejszać balast to poczułam ulgę, czasem bóle wracają, ale nie w tak dużym natężeniu.

  • Często siedzę w nieprawidłowej pozycji, trzeba nad tym popracować 🙂

  • Od razu porządnie usiadłam. 🙂 Lubię trzymać nogi nie na podłodze, ale na lekkim podwyższeniu. Mam nadzieję , że to nie grzech. 🙂

    • Mały podnóżek czy coś w tym stylu jest bardzo wskazany zwłaszcza przy zbyt wysokim krześle. O ile nie masz przez niego kolan aż pod bordą 😉

  • Przeczytałam z zainteresowaniem. Bardzo przydatny wpis dla każdego, kto tak jak ja 99% czasu spędza w pracy w pozycji siedzącej.

  • Bardzo przydatna wiedza…nawet idąc do nowej pracy to trochę o tym wspominali na szkoleniu BHP. A tu teraz mam wszystko dokładniej powiedziane. Dzięki!

  • Siedzę dziennie tyle, że aż wstyd się przyznać. Taki rodzaj pracy, niestety. Ćwiczenia natomiast bardzo pomagają. Poza dobraniem krzesła większość rad będę mógł zaimplementować w swojej codziennej rutynie 🙂 Dzięki!

  • Dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest właśnie ruch, odejście od biurka i przejście chociaż do kuchni, czy łazienki. Dodatkowo basen! Zdecydowanie świetna sprawa na odciążenie kręgosłupa po całym dniu siedzenia 😉

    • Basen jest rewelacyjny dla kręgosłupa 😉 dobrze, że zwracasz uwagę na dużą ilość ruchu w trakcie pracy, najważniejsze to ograniczyć siedzenie do minimum

  • Anna Maj

    Super baza inspiracji !

  • Anna Maj

    Dobry artykuł, warto propagować

  • Zgadzam się z tobą, pracując w korpo początkowo ludzie patrzyli na mnie dziwnie, ale raz na godzinę ściągałam szpilki, maszerowałam, robiłam krążenia stopami, szyją i szłam po wodę lub zieloną herbatkę 🙂

  • Ja nie mam tego problemu bo najczęściej nie spędzam za dużo czasu w pozycji siedzącej tylko ciągle, a gdzieś to pójdę, a to muszę wstać itd i nie doskwiera mi ból pleców 🙂

  • Aleksandra Waliczek

    Ja uwielbiam siedzieć na piłce pracując przy biurku. 😉

  • Bardzo mi się to przyda. W zeszłym tygodniu zaczęłam pracę, właśnie za biurkiem. A też z aktywnością fizyczną u mnie ostatnio krucho. Mam zamiar to zmienić, dlatego na pewno wykorzystam porady z Twojego bloga.

  • Sama miałam ten problem – kręgosłup bolał mnie o wiele bardziej, gdy dużo czasu spędzam siedząc. Z natury jednak preferuję aktywny tryb pracy – nie jestem typem „urzędnika”;)

  • Kalina Czarnopolska

    Na szczęście obecnie nie siedzę przy kompie na tyle długo, by rozbolały mnie plecy. Niestety muszę za to ciągle chodzic w lekko pochylonej pozycji drepcąc za dzieckiem

  • Gosia Owczarek

    jej jak pracowałam to miałam straszne problemy z kręgosłupem, masaż raz na dwa tygodnie to był obowiązek. Obecnie jestem na macierzyńskim co też słabo wpływa na plecy, ale z regularnymi ćwiczeniami daję radę:) Pozdrawiam!

  • Sedze bardzo źle podczas czytania, przyznaję. Mam możliwość, więc staram się nie siedzieć za długo, a wstać, przejść się. Ostatnio też zaczęłam więcej ćwiczyć, aby wzmocnić mięśnie. Miałam moment, kiedy kręgosłup mi doskwierał, trzeba było się nim zająć.

  • Hej a czy zakup piłki ortopedycznej, która zastąpi krzesło to dobry pomysł? To nie jest tak, że nie mam czasu na ćwiczenia przy biurko, ale często w ferworze pracy o nich zapominam. Może taka piłka rozwiąże część problemu?

    • Tak, piłka to świetny pomysł, mięśnie cały czas pracują podczas siedzenia. Tylko pamiętaj, że nie można tez przesadzać bo mięśnie się męczą podczas takie siedzenia i dobrze pozwolić plecom co jakiś czas się oprzeć 😉 na pewno sama poczujesz podczas kiedy będą miały dość. Nie rezygnuj jednak całkiem z ćwiczeń bo piłka mimo, że dobra dla kręgosłupa to całej sprawy nie załatwi.

      • Dzięki 🙂 Zaraz zacznie się sezon na łyżwy, więc znów będę sie ruszać.

  • Jestem po operacji skoliozy. Mam pracę siedzącą i już nie wiem jak mam sobie radzić. Ból promieniuje do szyi i łokcia. Gdy mam dzień bardziej ruchiwly to nic nie boli. A jak siedzę to jest masakra, mimo, ze stosuje się do większości Twoich rad…

  • Czarna Skrzynka

    Właśnie pracuję…właśnie boli mnie kręgosłu… i właśnie czytam to 🙂 Zastosowałem się do porad! Polubię tego bloga, żeby już nigdy nie zapomnieć! 🙂

  • Och dziękuje Ci za przyniesienie mojemu kręgosłupowi nieco ulgi. Wymaga to inwestycji ale komfort pracy jest ważniejszy.

    • Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂 nie musisz od razu inwestować w niewiadomo jak drogie gadżety, na początek wystarczy popracować nad kilkoma złymi nawykami i z pewnością odczujesz poprawę 🙂

  • Niestety mam z tym spory problem….dlatego Twój post traktuje bardzo osobiście z kategorii czas wziąć się za siebie

    • Czasem potrzeba nam silnego kopniaka do działania, żeby wziąć się za siebie 🙂 trzymam kciuki za Ciebie! 🙂

  • oj tak, ludzie sobie sami robią krzywdę – uwięzili się za biurkami, albo za ladami sklepów, a potem się dziwią, że plecy im po trzydziestce pękają. Sama się też dziwię, ale staram się ostatnio dbać o kręgosłup…

    • Tak, te wszystkie udoskonalenia technologiczne potraktowaliśmy jako zbawienie dla nas, nie zauważając po drodze, że coraz bardziej zaczynają nam szkodzić.

  • Sebastian “Zaczytany w Książka

    Bardzo przydatny wpis. Nie za bardzo przepadam za tego typu postami, gdyż zawsze wydaje mi się, że ludzie chcą nas tylko postraszyć.

    • Wiesz, tu nie o straszenie chodzi, ale o pokazanie, że nie zawsze to do czego jesteśmy przyzwyczajeni jest dla nas dobre i nam służy. O swoje zdrowie zawsze warto dbać, nie czekać aż wydarzy się coś czegi już odwrócić się nie będzie dało. Myślę, że po to takie wpisy w większości powstają. A przynajmniej ja mam taki cel 🙂

  • Jej nie miałam pojęcia że siedząc za biurkiem szkodzę sobie aż tak bardzo. Od dzis zwrócę uwagę aby ruszać się wiecej siedząc w biurze.

  • Pingback: Zafascynowane linki #15 - Zafascynowana życiem()

  • Niestety ciężko jest uniknąć sporej dawki pozycji siedzącej, więc bardzo przydatne!

  • wow, świetny blog! Niby się trochę o tym odpowiednim obejściu z kręgosłupem wie, a jednak nie do końca… Często mam problemy z kręgosłupem i staram się (właściwie na siłę trochę przymuszać, bo nie przepadałam nigdy za ćwiczeniem) do regularnego sportu. Mi bardzo pomogła przy pracy (głównie pracuję siedząc przed komputerem) poduszka balansująca na krzesło, na której siedzę. Ale oczywiście ruch jest niezastąpiony i bardzo się cieszę, że trafiłam na Twój blog! Masz we mnie stałą czytelniczkę!

    • Bardzo dziękuję za tak miłe słowa 😉 mam nadzieję, że znajdziesz tu wiele interesujących treści!
      Taka poduszka na krzesło to świetny sposób na długie siedzenie. Mięśnie cały czas pracują u ciężko na niej siedzieć w zgarbionej pozycji 😉 co do ruchu, któwgo nie lubisz to warto próbować różnych rzeczy, nie musisz biegać w maraonach skoro tego nie lubisz tylko dlatego, że to zdrowo i wszyscy biegają. Może dla Ciebie dobre będą np. spacery? Najważniejsze, żeby ruch sprawiał przyjemność, wtedy łatwiej wstać od biurka i chwilę poćwiczyć, niż kiedy trzeba się do tego zmuszać 🙂

  • Od lat pracuję z komputerem, od kilku wyłącznie z laptopem, ale – na swoje szczęście – jestem straszną wiercipiętą, więc częste zmiany pozycji wychodzą mi tak jakoś naturalnie. Dużo ćwiczę (siłownia, joga, pilates) i bardzo wyraźnie widzę korelację między bólem pleców a brakiem ćwiczeń w okresach, kiedy nawał pracy nie pozwala mi na tyle ruchu, ile mam go normalnie na co dzień.

    • O tak, ja też zauważyłam dużą różnicę w dolegliwościach kręgosłupa w dni kiedy nie ćwiczę. Zwłaszcza kiedy taki stan sie przedłuża, plecy same wołają o trochę ruchu 🙂 dobrze, że starasz się ruszać jak najwięcej podczas pracy, Twój kręgosłup na pewno to doceni 🙂

  • Ale wyczerpujący artykuł. Za chwilę podsyłam też mężowi, który pracuje za biurkiem 🙂 U mnie jest trochę problem, bo po przemeblowaniach jakiś czas temu, nie mam aktualnie zbytnio miejsca na swoje biurko, stąd jestem często przed komputerem na kanapie 🙁 Czasem siadam przy dużym stole w pokoju,ale z kolei nie mam dobrego krzesła 🙂 Czy do siedzenia przy kanapie da się coś zrobić, by zadbać bardziej o swój kręgosłup? Przyznam, że w ciągu dnia nie jestem zbyt długo , a aktywność zapewnia mi córka 🙂 Za to wieczorem, w wolnym czasie spędzam już trochę więcej czasu i niestety czuję mój kręgosłup 🙁 Czy masz jakieś rady jeśli chodzi o siedzenie na kanapie? Pewnie mi się dostanie :)) pozdrawiam Cię ciepło 🙂

    • Magda, cieszę się, że artykuł się przydał 😉 normalnie, pewnie by Ci się za takie siedzenie oberwało 😉 ale dzisiaj krzyczeć nie będę bo sama jestem w podobnej sytuacji, więc doskonale Cię rozumiem. Po przeprowadzce nie mam w ogóle swojego miejsca do pracy, stół i krzesła w kuchni mam tak niewygodne, że nawet do samego jedzenia nie chce mi się tam siadać 😉 Przede wszystkim jeśli już siedzisz przy stole, staraj się siedzieć jak najbardziej poprawnie (w artykule masz opis, jeśli coś jest nie jasne możesz do mnie napisać ;)). Nie wiem jak wygląda Twoje „niedobre” krzesło, ale jeśli jest po prostu niewygodne, możesz spróbować siedzenia na dużej piłce, jeśli taką masz lub zainwestować w poduszkę sensoryczna, którą kładziesz na krześle. Nie kosztuje zbyt wiele, a może fajnie urozmaicić siedzenie i dobrze wpływa na mięśnie. A jeśli nie chcesz wydawać pięniędzy na gadżety to po prostu pilnuj swojej postawy i staraj się spędzać przy stole jak najmniej czasu. Co do siedzenia na kanapie – nie ma ma żadnego półleżenia z kręgosłupem wygiętym w literę C 😉 zdrowiej dla kręgosłupa będzie jeśli między swoje plecy, a kanapę włożysz kilka poduszek i o nie się oprzesz, zachowując w miarę wyprostowana postawę. Kręgosłup niestety nie lubi miękkich kanap, w które zapadasz się całym ciałem. I ostatni sposób to praca na stojąco. Ja wykorzystuję do tego dosyć wysoką szafkę w kuchni. Jeśli nadal mi za nisko to podkładam kilka książek pod laptop i przy takiej konstrukcji sobie pracuję 😉 Możesz stosować te sposoby naprzemiennie i na pewno będzie to o wiele zdrowsze niż zaleganie w jednej pozycji przez cały czas. No i nie zapominaj o częstych przerwach. Mam nadzieje, że coś z tego uda Ci się zastosować 🙂 Pozdrawiam

      • Agata bardzo dziękuję za Twoje rady 🙂 Dobrze, że jednak mi się nie oberwie, a przynajmniej nie tak bardzo :)) pozdrawiam Cię serdecznie i postaram się bardziej dbać o swój kręgosłup 🙂

  • Ja mam wrażenie, że odkąd zaczęłam ćwiczyć jogę to mój kręgosłup boli
    mniej. Ale i tak gdybym tylko mogła, to bym po prostu zmieniła pracę na
    niebiurkową…

    • Praca biurowa może być bardzo męcząca, to fakt. Ale joga jest świetnym sposobem na utrzymanie kręgosłupa i ciała w ogóle w sprawności 🙂