Jak odżywiać się w połogu? – Justyna Markowska, psychodietetyk

with Brak komentarzy
odżywianie w połogu

Gdy jesteś w ciąży wszyscy starają Ci się dogadzać. No, prawie wszyscy… Okres połogu jest jednak owiany tajemnicą. I bywają osoby, które będą oczekiwały od Ciebie już kilka dni po porodzie pełnej aktywności. Tymczasem te 6-8 tygodni to czas, w którym Twoje ciało się intensywnie regeneruje. Możesz mu w tym pomóc, m.in. odpowiednią dietą. Dam Ci kilka wskazówek, jak możesz to zrobić.

Zanim jednak przejdę do wskazówek, to chciałabym przedstawić siebie. Bo być może zastanawiasz się, czy mam prawo się wypowiadać w kwestii odżywiania w połogu. Mam na imię Justyna, jestem psychodietetyczką. Jestem też kobietą, która ma za sobą dwa połogi, w tym jeden zakończony kilkanaście tygodniu temu. Były to dwa zupełnie różne połogi: jeden po cesarskim cięciu, drugi po udanym vbac – czyli porodzie drogami natury po cc. Daleka jestem od dawania dobrych rad i mówienia o jedynym słusznym sposobie odżywiania. Ten artykuł jest raczej zbiorem luźnych przemyśleń, z których możesz wziąć dla siebie to, co uważasz za stosowne. W razie pytań pozostanę do Twojej dyspozycji.

O ile istnieją oficjalne zalecenia dotyczące odżywiania kobiet w ciąży, o tyle ze świecą szukać zaleceń żywieniowych dla „położnic”. Wynika to przede wszystkim z tego, że w okresie połogu kobieta powinna odżywiać się normalnie. Po prostu stosując się do zasad zdrowego odżywiania. I niech to będzie przyświecająca Ci na co dzień zasada. I to nie zależnie od tego, czy karmisz piersią czy nie.

Przygotuj zapasy

To punkt dla kobiet, które połóg mają jeszcze przed sobą. Być może Twoje dziecko będzie chciało być stale przy piersi, albo będziesz osłabiona po porodzie na tyle, że nie ustoisz dłużej w kuchni. Na wszelki wypadek przygotuj kilka posiłków, które po prostu będziesz mogła rozmrozić i podgrzać. Albo zrobi to ktoś za Ciebie. U mnie królowały kotlety oraz leczo, pulpety, fasolka po bretońsku. Pod koniec ciąży robiłam większe porcje i część z nich zamrażałam.

Wyłącz Instagram

Ta wskazówka może się wydawać, że niewiele ma wspólnego z dietą, a jednak. Ja wiem, że Ty doskonale wiesz, że konta na IG to kreacja wizerunku i tylko wycinek codzienności. Niemniej zdjęcia mam z idealną sylwetką w dwa dni po porodzie z wysprzątanym domem na błysk, mogą być frustrujące. A czasem też przyczyaniają się do zniekształcenia wizerunku własnego ciała. Co z kolei może popchnąć Cię do szukania ratunku w dietach cud, które w okresie połogu powinny być surowo zakazane. Z resztą, poza tym okresem – też 😉

Jedz wszystko 

Niezależnie od tego, czy karmisz piersią czy nie, masz prawo jeść wszystko. Obecnie nie ma czegoś takiego, jak dieta matki karmiącej, co oczywiście nie znaczy, że powinnaś objadać się chipsami i czekoladą. Wybieraj te produkty, które dostarczają, jak najwięcej wartości odżywczych.

To możę Cię zainteresować: Brzuch po porodzie >>>KLIK<<<

Uważaj na słodycze 

Zwłasnego doświadczenia wiem, że przy karmieniu piersią bardzo chce się jeść, zwłaszcza na początku. A najłatwiej sięgnąć po coś słodkiego. Cukier zawarty w słodyczach nie regeneruje Twojego ciała. Wręcz przeciwnie – jeszcze dodatkowo zubaża go w składniki odżywcze. Jeśli czujesz, że sięgasz po słodycze częściej niż powinnaś, to może coś sobie w ten sposób kompensujesz? Chociażby zmęczenie? To trudny temat. Jeśli potrzebujesz pomocy, to na moim blogu znaleźć sporo artykułów na ten temat.

Pij wodę.

Wiem, sztampowe, ale z moich obserwacji wynika, że jednak kobiety karmiące piją za mało wody. Herbaty, kawy, napoje, soki się nie liczą. Jeśli chcesz wiedzieć, ile wody powinnaś wypijać, to pomnóż swoją masę ciała przez 30 ml. Wyjdzie Ci podstawowe zapotrzebowanie na wodę, które w okresie karmienia piersią powinnaś zwiększyć o m.in. 500 ml. No i jeszcze w upalny dzień pamiętaj o dodatkowych dwóch szklankach wody.

Pamiętaj o probiotykach

Jeśli bierzesz preparat zawierający żelazo, pamiętaj również o braniu probiotyków. Suplementy żelaza wpływają na stan flory bakteryjnej w jelitach. Część żelaza, która nie zostaje wchłonięta w jelicie, utlenia się i niszczy te dobre bakterie. Probiotyki to właśnie dobre bakterie, które uzupełniają ich rezerwy w jelitach. Możesz je kupić w aptece, chociaż te dobrej jakości są zwykle bardzo drogie… Dlatego probiotyków możesz też szukać w żywności, np. w kefirze, kiszonkach.

Bierz kwasy omega-3.

Jeśli miałabym polecić jeden suplement diety, który powinnaś brać, to w ciemno mogłabym polecić właśnie te kwasy, bo większość diet jest w nie niedoborowa. A to niezwykle ważne składniki diety. Zwłaszcza, jeśli karmisz piersią, bo wpływają na rozwój mózgu Twojego dziecka. Jeśli nie jesz tłustych morskich ryb dwa razy w tygodniu, to zaopatrz się w tran albo preparat zawierający kwasy DHA i EPA. To szczególnie ważne, jeśli np. w poprzednim połogu dopadł Cię baby blues albo nawet depresja poporodowa. Kwasy omega-3 są niezbędne do prawidłowej pracy również Twojego mózgu.

Bądź ostrożna, gdy zaczynasz się odchudzać.

W połogu, jeśli karmisz piersią, Twoje zapotrzebowanie na wszystkie składniki odżywcze jest podwyższone. Unikaj restrykcyjnych diet, bo one tylko mogą doprowadzić do niedoborów. W trakcie karmienia zapotrzebowanie energetyczne zwiększa się o ok. 500 kcal, to tyle ile ma jeden duży posiłek, np. obiad. Dlatego wystarczy, że będziesz się odżywiała, jak przed ciążą, żeby stopniowo chudnąć i wrócić do wagi, którą miałaś, gdy zobaczyłaś dwie kreski na teście.

No i jeszcze jedna wskazówka na zakończenie. Pozwól innym o siebie zadbać. Nawet jeśli czujesz się świetnie, to należy Ci, żeby wszyscy dalej przy Tobie skakali, co najmniej tak, jakbyś była w ciąży. W końcu jesteś dzielną dziewczyną – urodziłaś swoje dziecko!


Justyna Markowska psychodietetyk

Autorka

Justyna Markowska – psychodietetyczka, pomaga kobietom uwolnić się od zajadania emocji i nadmiaru przetworzonej żywności w diecie. Autorka Programu Wsparcia „Uwolnij się od słodyczy”. Wierzy, że zdrowy styl życia może być przyjemnością dla każdej kobiety. Prywatnie mama Korneliusza i Gai.

Znajdziesz ją tutaj:

Blog

Facebook

Instagram