Nietrzymanie moczu na wakacjach

with 12 komentarzy

nietrzymanie moczu na wakacjach

 

Lato. Wakacje. Ten okres w roku kiedy czas odrobinę zwalnia, masz ochotę więcej odpoczywać, spędzać czas na świeżym powietrzu i oczywiście podróżować. Wszelkie wyjazdy, czy to bliskie, czy dalekie kojarzą nam się zwykle ze swobodą i relaksem.

Ale co, kiedy zamiast radości i podekscytowania, na samą myśl o wczasach, czujesz jedynie stres i strach? Kiedy przepełnia Cię złość bo dobrze wiesz, że dźwiganie ciężkiej walizki skończy się wilgotną bielizną, a o szalonych zabawach z dziećmi, na plaży, nie ma nawet mowy?

Problem wysiłkowego nietrzymania moczu spędza sen z powiek co trzeciej(!) kobiecie w Polsce. Niewiele z nich o tym mówi, niewiele próbuje coś z tym zrobić. A nawet jeśli Ty podjęłaś już leczenie i regularnie ćwiczysz dno miednicy (a mam nadzieję, że to robisz!), na efekty trzeba jednak trochę poczekać.

W okresie wakacyjnym schorzenie to jest o wiele bardziej uciążliwe. Nosisz lekkie ubrania, którymi trudno zamaskować wilgotną bieliznę, więcej czasu spędzasz na aktywnym wypoczynku, co może nasilać problem nietrzymania moczu. Z utęsknieniem czekasz na moment kiedy będziesz mogła swobodnie wyjść na plażę. A planując podroż martwisz się tym, że zamiast odpoczywać będziesz tylko biegać w kółko w poszukiwaniu toalety.

Z tej sytuacji masz dwa wyjścia. Możesz nadal denerwować się na cały świat, że akurat Ciebie to spotkało i zrezygnować z wyjazdu i spędzania czasu tak, jak lubisz albo poszukać sposobów na ograniczenie nieprzyjemnych objawów i wykorzystać lato na 100%.

Pokażę Ci dziś kilka rozwiązań na to, jak poradzić sobie z problemem nietrzymania moczu podczas podróży. Nie wyeliminują one oczywiście samego schorzenia, jednak znacząco poprawią Twój komfort i pozwolą Ci cieszyć się wyjazdem.

Jak więc sobie radzić?

 

Sprawdź dostępność toalet

Wiele kobiet z problemem nietrzymania moczu rezygnuje z wakacji ponieważ boi się, że utrudniony dostęp do toalety może grozić niekomfortowymi “wpadkami”. Dlatego jeszcze przed podróżą sprawdź jak jest z dostępnością toalet w miejscu do którego się wybierasz. Zwłaszcza jeśli miejsce jest dosyć egzotyczne. Poszukaj informacji o tym jak gęsto rozmieszczone są ewentualne stacje benzynowe lub parkingi, na których znajdziesz toaletę.

Na samo nietrzymanie moczu nie ma to wpływu, jednak pozwoli Ci uniknąć stresu związanego z tym, czy znajdziesz jakąś toaletę na czas. Jest to bardzo ważne zwłaszcza jeśli cierpisz z powodu pęcherza nadaktywnego.

Co do ich stanu i czystości nigdy nie można mieć pewności, dlatego polecam Ci zabranie ze sobą jednorazowych podkładek na sedes i chusteczek dezynfekujących. Swoją drogą, takie podkłady powinna nosić ze sobą każda kobieta, niezależnie, czy cierpi na problemy z nietrzymaniem moczu, czy nie. Znacznie poprawia to komfort korzystania z publicznej toalety.

 

Ogranicz dźwiganie

Podczas wakacji nie wyeliminujesz dźwigania całkowicie, ale zawsze możesz robić to mądrzej. Przede wszystkim ogranicz ilość rzeczy w swojej walizce. Zabieraj ze sobą tylko to co jest Ci niezbędnie potrzebne, dzięki czemu ograniczysz ilość i wagę swoich bagaży. Uchronisz w ten sposób swoje dno miednicy przed nadmiernym obciążaniem dźwigając ciężkie torby.

A przy okazji poprawisz komfort swojej podróży, bo która z nas ma jakąkolwiek przyjemność z wycieczki kiedy taszczy ze sobą pięć walizek? 😉 Ja przy pakowaniu przyjmuję zasadę: jeśli coś może się przydać, ale nie musi – nie zabieram. Tylko najpotrzebniejsze rzeczy.

Oczywiście, od podręcznej torby, o wiele lepiej sprawdzi się walizka na kółkach, lub torba zakładana na skos na ramię, a najlepiej jeśli zabierzesz ze sobą plecak. Ciężar rozkłada się wtedy równomiernie na obydwu ramionach i obciążenie dna miednicy, a także kręgosłupa jest o wiele mniejsze.

Jeśli nie podróżujesz sama, nie bój się prosić o pomoc – czy to swojego męża, partnera, czy nawet starsze dzieci. Skończ z udawaniem Superwoman, która ze wszystkim poradzi sobie sama. Wyjdzie Ci to tylko na zdrowie. Inni pasażerowie z pewnością chętnie pomogą Ci wrzucić ciężką walizkę np. na samolotową półkę. Wystarczy tylko poprosić.

Gdy nie masz innego wyjścia i swoje bagaże musisz przenieść lub załadować sama, pamiętaj o prawidłowej postawie (tym ćwiczeniem nauczysz się jak prawidłowo się schylać) i napięciu mięśni dna miednicy oraz mięśnia poprzecznego brzucha wraz wydechem. Pamiętaj, że ciężkie przedmioty podnosimy zawsze na wydechu.

 

Odpowiednie ubranie

Na czas podróży powinnaś wybierać lekkie i przewiewne ubrania, które nie będą dodatkowo obciskały za mocno talii i wywierały niepotrzebnego nacisku na dno miednicy. Dobrze sprawdzą się też ciemniejsze spodnie lub spódnica, które zamaskują plamy w razie ewentualnej “wpadki”.

Jeśli Twoje dolegliwości z nietrzymaniem moczu są dosyć duże możesz zabezpieczyć się chłonną wkładką. Dobrym rozwiązaniem jest też zapakowanie zapasowych wkładek w oddzielną, małą torebkę lub chociaż do osobnej przegródki, aby nie stresować się przegrzebywaniem całej torby w poszukiwaniu wkładki.

 

Prawidłowa postawa

O tym, że o prawidłową postawę powinnaś dbać zawsze nie muszę Ci chyba przypominać. Podczas wakacji ma to jeszcze większe znaczenie, dlatego że bardzo dużo czasu spędzasz wtedy siedząc – czy to jadąc samochodem, pociągiem czy lecąc samolotem. Długie godziny spędzone w nieprawidłowej pozycji z pewnością odbiją się na stanie Twoich pleców oraz dna miednicy.

Jaki wpływ ma ciągła, zgarbiona pozycja na Twoje dno miednicy możesz przeczytać tutaj.

Pilnuj więc, aby zachować jak najbardziej wyprostowaną sylwetkę podczas siedzenia. Możesz zabrać ze sobą wałek lędźwiowy lub zwykły, zrolowany ręcznik, który podłożysz pod dolny odcinek kręgosłupa.

 

Prawidłowa postawa – na toalecie

Na początku artykułu wspominałam o tym, że powinnaś zabierać ze sobą podkładki, które rozkładasz na sedesie w publicznej toalecie. I tutaj pewnie zastanawiasz się (tak jak większość kobiet) po co Ci to w ogóle potrzebne – przecież Ty nigdy nie siadasz na takiej desce!

A właśnie to jak korzystasz z toalety ma ogromny wpływ na stan Twoich mięśni dna miednicy. I tutaj pozycja “na Małysza” jest jedną z najgorszych rzeczy jakie możesz zrobić dla swojego dna miednicy, zwłaszcza jeśli cierpisz na nietrzymanie moczu. O tym, dlaczego nie powinnaś tak się wypróżniać pisałam już w tym artykule. Przeczytasz tam również jak powinnaś siadać w toalecie.

Aby prawidłowo opróżnić pęcherz powinnaś usiąść prosto, zrelaksować się i pozwolić swoim mięśniom dna miednicy rozluźnić się i otworzyć. Bez napinania i parcia, ponieważ w ten sposób wywierasz niepotrzebne obciążenie na dno miednicy. Twoje mięśnie stworzone są do tego, żeby samodzielnie zadziałać podczas sikania – musisz im po prostu na to pozwolić. Daj sobie czas, nie załatwiaj się w pośpiechu i nie próbuj “wyciskać” z siebie każdej kropelki moczu.

Podczas załatwiania “dwójki” dobrze będzie jeśli podłożysz sobie coś pod stopy, tak aby kolana były wyżej niż biodra – zapewnia to odpowiednie ustawienie jelita i ułatwia wypróżnianie. Możesz wykorzystać do tego np. rolki papieru toaletowego.

Taka pozycja sprawdza się zwłaszcza kiedy cierpisz na zaparcia. Parcie, podczas próby wypróżnienia się na siłę, również bardzo obciążą dno miednicy i może pogłębiać problemy z nietrzymaniem moczu.

Wiele kobiet podczas podróży lub w ogóle zmiany miejsca ma problemy z wypróżnianiem i cierpią na zaparcia, które czasem mijają dopiero po powrocie do domu! Jeśli i Ty masz taki problem rozważ zabranie ze sobą czopków glicerynowych, które pomogą Ci się wypróżnić.

 

Unikaj bezruchu i ćwicz mięśnie dna miednicy!

Długotrwałe siedzenie osłabia mięśnie dna miednicy dlatego podczas podróży staraj się jak najczęściej wstawać (o ile masz taką możliwość). Podróżując samolotem możesz np. co 30 min przespacerować się po kabinie, a jadąc samochodem rób krótkie przerwy na rozprostowanie.

Kiedy długo siedzisz możesz wykonywać szybkie ćwiczenia, takie jak krążenia stóp czy dłoni, naprzemienne zginanie i prostowanie stóp, kolan, unoszenie ramion, napinanie pośladków i oczywiście ćwiczenia mięśni dna miednicy!

Czas podróży to idealny moment, aby zadbać o swoje dno miednicy, a tym samym wpłynąć na wyeliminowanie nietrzymania moczu. Wykorzystaj więc ten czas przemieszczania się z miejsca na miejsce i zrób dla siebie coś dobrego.

O tym jak ćwiczyć przeczytasz tutaj. Zaletą takich ćwiczeń jest to, że można wykonywać je praktycznie wszędzie i w każdej pozycji. Pamiętaj, żeby koncentrować się nie tylko na napięciu mięśni, ale też ich rozluźnieniu.

A tutaj możesz pobrać przykładowy zestaw ćwiczeń – wydrukuj i zabierz ze sobą na wakacje! 🙂

 

A może pessar?

Kiedy Twoje problemy z nietrzymaniem moczu są tak duże, że uniemożliwiają Ci podróżowanie a nawet utrudniają, zwykłe, codzienne czynności, rozważ założenie pessara. Jest to mały krążek, wykonany z silikonu, umieszczany w pochwie. Pomaga on utrzymać narządy miednicy mniejszej na miejscu jeśli cierpisz na ich obniżanie, a także wspomaga walkę z nietrzymaniem moczu.

O zastosowaniu pessara i jego odpowiednim dopasowaniu decyduje ginekolog, ale jego zakładanie i zdejmowanie możesz wykonywać już samodzielnie. Dlatego nawet jeśli nie stosujesz pessarium na co dzień zastanów się, czy nie warto byłoby wykorzystać go podczas wakacji lub uprawiania sportów (zwłaszcza tych wymagających biegania, czy podskoków).

 

Co jeszcze wspomoże Twoje dno miednicy?

Poza sposobami które opisuję w artykule jest jeszcze kilka małych trików, które możesz wykorzystać, żeby zadbać o swoje dno miednicy i poprawić komfort podróży.

Kiedy podróżujesz pociągiem, autobusem lub samolotem wybieraj miejsce siedzące z brzegu – dzięki temu unikniesz stresu podczas ciągłego proszenia współpasażerów o przejście do toalety, kiedy musisz korzystać z niej częściej niż inni.

Podczas podróży staraj się jeść lekkie posiłki, które nie będą powodowały wzdęć lub zaparć. Zrezygnuj też w tym czasie z napoi zawierających w sobie kofeinę, jak kawa czy cola oraz alkoholu. Działają one moczopędnie i drażniąco na pęcherz, co skutkuje częstszymi wizytami w toalecie oraz ryzykiem zwiększenia problemów z nietrzymaniem moczu. Takie działanie mogą mieć także potrawy bardzo pikantne, kwaśne oraz cytrusy. Obserwuj swój organizm i w razie czego postaraj się ograniczyć takie produkty na czas podróży.

Nie zapominaj także o regularnym piciu wody – kobiety cierpiące na nietrzymanie moczu często ograniczają jej ilość z obawy przed popuszczeniem i częstymi wizytami w toalecie. To błąd, ponieważ zaburzasz w ten sposób pracę swojego pęcherza i zmuszasz się do sikania “na zapas” kiedy nie jest on jeszcze dostatecznie wypełniony.

 

Jak widzisz nietrzymaniem moczu, choć bardzo nieprzyjemne, nie musi być powodem rezygnacji z wymarzonych wakacji, czy spędzania czasu na takich aktywnościach jakie lubisz.

Dzięki odpowiednim sposobom możesz wybrać się praktycznie wszędzie gdzie tylko masz ochotę. Oczywiście wymaga to odrobiny wysiłku i wcześniejszego zaplanowania, ale przecież wszystko to co wartościowe, nie przychodzi nam ot tak sobie, prawda? 🙂

 

A może i Ty masz jakieś swoje, sekretne sposoby na radzenie sobie z nietrzymaniem moczu na wakacjach? Podziel się nimi w komentarzu, wiele kobiet z pewnością będzie Ci wdzięcznych! <3

 
 

  • Decoupage Martyny

    Bardzo ciekawy wpis. 😀

  • Bardzo pomocny artykuł!

  • Uf na szczęście nie mam z tym problemu. Ale muszę przyznać że pod koniec ciąży i pierwsze dni po porodzie było ciężko, szczególnie przy kaszlu kichaniu i śmiechu, ale na szczęście już minęło.

    • W ciąży i tuż po to bardzo częsty problem. Dobrze, że u Ciebie powoli mija, ale obserwuj co się będzie działo bo jeśli objawy raz się pojawiły lubią później wracać. I przede wszystkim pracuj nad wzmocnieniem mięśni dna miednicy bo to może dać świetne efekty, zwłaszcza jeśli zaczniemy zaraz po porodzie 🙂

  • Artykuł faktycznie niezwykle pomocny. Może nie mam na szczęście do czynienia z tym schorzeniem, ale i tak widzę siebie w kilku punktach. Wydaje mi się, że takie porady mogą być przydatne również i dla mnie, dlatego zostawiam sobie twojego posta na przyszłość. 🙂 Pozdrawiam! 😉

    • Tak masz rację, nawet jeśli nie pojawiły się problemy z nietrzymaniem moczu, wiele z tych rad można śmiało zastosować, żeby uprzyjemnić sobie podróż i zadbać o siebie w tym czasie 🙂

  • Łodyżka Blog

    Mięśnie dna miednicy są ważne

  • Agato, dziękuję Ci za ten wpis. Widać, że się przyłożyłaś. Chociaż sama nie borykam się z tym problemem, to wiedza na ten temat mi się przyda. Pacjentki w aptece często proszą o radę, a wiadomo – leki to nie wszystko.

    • Cieszę się, że wpis się przydał, i że chcesz te informacje przekazywać dalej. Rozmawianie o takich problemach jest bardzo potrzebne, a wiele kobiet wstydzi się szukać pomocy niestety.

  • Generalnie mało się mówi o żeńskim układzie moczowym. Dużo się mówi o męskim układzie moczowym, bo częściej dotyczy go problem nowotworów i innych schorzeń. Natomiast kobiety również miewają problemy, głównie z pęcherzem i jego zapaleniem. A nietrzymanie moczu to już w ogóle temat tabu, więc dobrze, iż o nim piszesz.

    • Kobiety mają problemy nawet częściej niż mężczyźni, ale niestety jest to zwykle bagatelizowane 🙁 Przykre jest to, że kiedy mężczyzna idzie do lekarza z problemem nietrzymania moczu, otrzymuje odpowiednie leczenie i pomoc, kiedy z tym samym problemem zgłasza się kobieta, zwykle słyszy, że przecież urodziła dziecko i to jest normalne więc czego więcej oczekuje. Dlatego trzeba jak najczęściej uświadamiać kobiety, że takie problemy normalne nie są i można je leczyć 🙂

  • Dobrze, ze podejmujesz takie tematy, zdecydowanie za mało się o tym pisze