Ratunku, mam rozstęp mięśni brzucha! cz. 2

with Brak komentarzy

rozejście mięśni brzucha

 

Wykonałaś test samodzielnie i podejrzewasz u siebie rozejście mięśni brzucha.  Z pewnością nie powinnaś zostawiać tego problemu samemu sobie. Gdzie jednak powinnaś się udać, aby otrzymać odpowiednią pomoc?

 

Przeczytaj pierwszą część artykułu >>KLIK<<

 

Lekarz

To do jakiego lekarza się udać w celu potwierdzenia rozejścia nie zawsze jest takie oczywiste. Czy powinien być to ginekolog, chirurg, czy może wystarczy wizyta u lekarza rodzinnego?

Aby potwierdzić rozejście należy wykonać USG powłok brzusznych (nie jamy brzucha – to dwa zupełnie różne badania, pamiętaj o tym). Dzięki badaniu można konkretnie określić, w którym miejscu znajduje się rozejście, jaka jest jego wielkość, a także stan kresy i to czy doszło do przepukliny lub jakie jest zagrożenie jej wystąpienia.

Badanie można wykonać prywatnie lub na NFZ. W przypadku badania refundowanego potrzebne będzie skierowanie. Najpierw musisz zgłosić się do lekarza rodzinnego, który wystawi skierowanie do chirurga, dopiero od niego otrzymasz skierowanie na USG.

USG możesz wykonać także w niektórych gabinetach fizjoterapeutycznych. Nie jest to jeszcze bardzo częste, ale warto najpierw dowiedzieć się o taką możliwości, aby uniknąć niepotrzebnej bieganiny od lekarza do lekarza.

Po otrzymaniu wyniku możesz znów udać się do chirurga, który zaleci leczenie lub bezpośrednio do fizjoterapeuty. Chirurg czasem wyśle do fizjoterapeuty, częściej jednak zaleci operację. Nawet jeśli takie zalecenie otrzymałaś to moja rada jest taka, aby wstrzymać się z zabiegiem i tak czy inaczej skonsultować z fizjoterapeutą.

Do ginekologa także warto się wybrać, zwłaszcza przed rozpoczęciem terapii, aby upewnić się, że w macicy czy jamie brzucha nie ma żadnych krwiaków, czy mięśniaków. Kontrolne badanie zawsze powinno się wykonać po zakończonym połogu i absolutnie nie powinnaś z tego rezygnować.

 

Fizjoterapeuta uroginekologiczny

Do fizjoterapuety możesz się udać bezpośrednio (i do tego będę Cię zachęcać) i nie potrzebujesz do tego skierowania od lekarza. Niestety, ale w Polsce, fizjoterapia pooporodowa nie jest refundowana.

To co powinnaś wiedzieć, to to, że nie każdy fizjoterapeuta pracuje z kobietami w ciąży i po porodzie. Zawsze warto zapytać i upewnić się, jeszcze przed wizytą, czy osoba do której planujesz się wybrać zajmuje się rozejściem mięśni brzucha.

Podczas wizyty fizjoterapeuta zbada Twój brzuch, oceni czy do rozejścia rzeczywiście doszło oraz w jakim stanie jest kresa biała i mięśnie brzucha.

Od tego jak funkcjonuje Twój brzuch będzie zależał rodzaj terapii oraz dobór odpowiednich ćwiczeń. Powinna ona być dobierana indywidualnie i dostosowana do Twoich możliwości. Mimo, że istnieje wiele ćwiczeń, które będą zamykały rozstęp lub wspomagały jego leczenie, to nie każde będzie odpowiednie akurat dla Ciebie.

Wiem, że wiele z Was próbuje pracować nad zamknięciem rozejścia samodzielnie, wykorzystując do tego ćwiczenia znalezione w internecie lub polecone przez znajome z podobnym problemem. Jednak to, co działa u Twojej koleżanki, niekoniecznie musi zadziałać także u Ciebie. Dlatego tak ważne jest indywidualne dobranie terapii i ćwiczeń.

Zdaję sobie sprawę z powodów takiej decyzji i absolutnie tego nie oceniam. Dlatego też staram się udostępniać tutaj jak najwięcej informacji na temat rozejścia i możliwości, z których możesz skorzystać.

Jedyne do czego chcę Cię zachęcić, to odbycie przynajmniej jednej wizyty. Będziesz miała wtedy pewność jak duże jest rozejście, w jakim stanie jest kresa i co możesz zrobić, aby sobie nie zaszkodzić. W czasie takiej wizyty fizjoterapeuta obserwuje także Twój brzuch podczas wykonywania konkretnych ćwiczeń. Dzięki temu będziesz wiedziała, które ćwiczenia są odpowiednie DLA CIEBIE, a które lepiej na razie odpuścić.

W ten sposób, nawet jeśli nie masz możliwości regularnych spotkań z fizjoterapeutą, możesz pracować nad zamknięciem rozejścia samodzielnie, wiedząc, że sobie nie zaszkodzisz.

To co ważne i o co dostaję wiele pytań to to, czy da się zamknąć rozejście, jeśli od porodu minęło już kilka miesięcy, a nawet lat?

Tak, nawet z kilkuletnim rozejściem także można pracować, co więcej, można skutecznie je zamknąć. Będzie wymagało to oczywiście więcej pracy jednak jest to do zrobienia. Także jeśli rozejście masz od lat i uważasz, że nic nie da się już na to poradzić, to koniecznie umów się na wizytę.

 

Czego na takiej wizycie możesz spodziewać się?

Po pierwsze, o czym już pisałam, to badanie. I nie powinno ono skupiać się jedynie na badaniu samego rozejścia, ale także postawy ciała, czy stanu mięśni dna miednicy. Wszystkie te czynniki mają wpływ na rozejście mięśni.

Kolejne etapy będą zależały już stanu Twojego organizmu i zaawansowania rozejścia. Może to być terapia manualna, czyli praca bezpośrednio z mięśniami brzucha, w celu przywrócenia im prawidłowego napięcia. Pracując manualnie można także wpłynąć na przywrócenie prawidłowego położenia narządów wewnętrznych, które w czasie ciąży muszą się przesunąć, aby  zrobić miejsce dla malucha. Ich ułożenie także wpływa na stan rozejścia i możliwości jego leczenia. Inne elementy terapii to praca z przeponą, oddechem, przywrócenie prawidłowych napięć mięśniowych, korekta postawy ciała, a także praca z dnem miednicy. Jeśli rodziłaś przez cesarskie cięcie konieczna będzie także praca z blizną i jej mobilizacja, ponieważ powstałe zrosty mogą utrudniać zamknięcie rozejścia. Wspomagająco można zastosowć także kinesiotaping, czyli oklejanie specjalnymi plastrami. 

Oczywiście nie oznacza to, że wszystkie te elementy będą koniecznie do wykonania u Ciebie. Jak już wspominałam, przebieg terapii i to z czym trzeba popracować, dobierany jest indywidualnie do objawów oraz potrzeb.

 

A może operacja?

O operacji rozejścia napiszę więcej w osobnym artykule, ale to co powinnaś wiedzieć już teraz to to, że taka operacja powinna być ostatecznością. Większość przypadków rozejścia mięśni można wyleczyć dzięki odpowiedniej terapii. Wyjątek stanowi bardzo duże rozejście i przepuklina brzuszna. W innych wypadkach zawsze warto spróbować najpierw mniej inwazyjnych metod. W razie potrzeby zabieg można wykonać w każdej chwili.

 

Zamknęłam rozejście mięśni brzucha. Czy to już koniec?

Co to w ogóle oznacza “zamknięte rozejście mięśni brzucha”? Czy będzie to wtedy, kiedy mięśnie proste maksymalnie zbliża się do siebie i nie będziesz w stanie wcisnąć między nie nawet zapałki?

A no nie. Nie zawsze będzie możliwe całkowite zbliżenie do siebie mięśni. A jest to wręcz niemożliwe, ponieważ mięśnie proste brzucha, naturalnie nie są ze sobą połączone. ZAWSZE będzie między nimi jakaś luka. Po porodzie może być ona większa niż u kobiet, które nigdy nie rodziły. Odległość na 1,5 – 2 cm określa się jako prawidłową. Ważne jest natomiast to, czy mięśnie będą funkcjonalne i czy prawidłowo stabilizują brzuch. Co to oznacza w praktyce?

A to, że możesz maksymalnie zbliżyć do siebie mięśnie proste brzucha, ale jeśli mięśnie głębokie nie będą odpowiednio pracować, to nadal będziesz miała objawy rozejścia.

I w druga stronę – możesz zakończyć terapię przy rozejściu na 2 cm, ale Twój brzuch wygląda i pracuje prawidłowo i po objawach rozejścia nie ma ani śladu. I do tego należy dążyć. Nie do jak najmniejszej odległości między mięśniami prostymi brzucha, ale do ich funkcjonalności.

Zamknięcie rozejścia jest więc kwestią względną i również powinno być oceniane indywidualnie u każdej pacjentki.

 

Inna sprawa, o którą często pytacie to to, czy po zakończeniu terapii nadal trzeba  przestrzegać poszczególnych zasad, prawidłowych nawyków oraz już do końca życia unikać pewnych ćwiczeń.

Jeśli chodzi o ćwiczenia to jeśli rozejście zostało maksymalnie zamknięte oraz mięśnie brzucha pracują prawidłowo, a ty potrafisz stabilizować swoje ciało za pomocą mięśni głębokich, to nie ma żadnych przeciwwskazań, abyś ćwiczyła to na co masz ochotę. Biorąc pod uwagę to, że dla dla nas, kobiet, a tych, które rodziły już zwłaszcza, nie wszystkie, standardowe ćwiczenia będą dobre. Warto jednak skonsultować to z fizjoterapeutą i cały czas obserwować brzuch i swoje ciało, czy daje ono radę sprostać wysiłkowi, który mu fundujesz. Jeśli tak – droga wolna 🙂

 

W kwestii codziennych nawyków, sprawa jest troszkę bardziej skomplikowana, ale tu również decyzja należy do Ciebie.

Bardzo często rozejście mięśni brzucha jest postrzegane jako problem samego brzucha. Kobiety myślą: “zamknęłam rozejście, mój brzuch jest w porządku, mogę zapomnieć o wszystkich tych zaleceniach.”

Mówi się, że rozejście jest objawem nieprawidłowo funkcjonującego ciała. I prawda jest taka, że do nadmiernego rozejścia mięśni brzucha doszło, ponieważ gdzieś w Twoim ciele, wystąpiły zaburzenia lub przeciążenia, z którymi nie mogło ono sobie poradzić. I odpowiedziało na nie w najprostszy, możliwy na to sposób – urazem.

Czasem może być to spowodowane całkowitym brakiem aktywności i kiepską pracą mięśni innym razem złymi nawykami codziennymi, a nawet nieprawidłowym oddychaniem. Lub wręcz przeciwnie – nadmiernym tresowaniem swojego ciała. Ciągłe wzmacnianie, dążenie do jak najlepszej sylwetki bez możliwości relaksu, czy rozluźnienia. Wszystkie te działania mają wpływ na to, jak funkcjonuje Twoje ciało.

Jasne, że bywa i tak, że decydującą role odgrywają kwestie genetyczne i jakość tkanki w organizmie. Na to nie mamy wpływu, ale na wiele innych czynników już tak.

Także jeśli pytasz mnie, czy po zamknięciu rozejścia możesz wrócić do swoich starych nawyków to moja odpowiedź brzmi: tak, oczywiście, że możesz. Jednak weź pod uwagę to, że znów narażając swoje ciało na przeciążenia, możesz ponownie doprowadzić do problemów. I nie musi to być koniecznie rozejście mięśni brzucha. Mogą się one ujawnić w postaci np. nietrzymania moczu, czy problemów z kręgosłupem.

Chciałabyś zaprzepaścić to, co wypracowałaś dzięki tygodniom, czy miesiącom terapii? I ponownie przechodzić przez kosztowne i czasochłonne leczenie?

Ciało kobiety po porodzie zmienia się i wymaga specjalnego traktowania, warto o tym pamiętać. Wiele z nas chciałoby wrócić do tego, jakie było przed ciążą. Mimo, że nie jest już ono takie jak dawniej i raczej nigdy nie będzie. 

Przeczytałam gdzieś takie zdanie: “Once postpartum, always postpartum.” Po polsku nie brzmi to może tak górnolotnie, ale krótko mówiąc chodzi o to, że jeśli raz byłaś kobietą po porodzie, to już zawsze nią jesteś.

Możesz wrócić do starych nawyków, jak najbardziej. Zastanów się jednak, czy warto.